piątek, 21 lutego 2014

Trzy.

Staram się teraz pisać często. Potem może zabraknąć mi sił.
Pamiętasz kiedy zaczęłam pisać? Ja nie pamiętam. Nie wiem, o czym i po co był pierwszy list. Nie wiem też po co tu jestem, po co istnieją ludzie i jaki jest sens działania całej tej rzeczywistości, więc...
Czym jest dla ciebie miłość? Pisałam kiedyś o miłości? Mówiłam ci, jak bardzo nienawidzę miłości na siłę, zabawy w swatkę? Jeśli coś ma przyjść, przyjdzie. Jestem cierpliwa. Liczę się też z opcją, że nie będzie odwzajemniona i nigdy tak naprawdę nie przeżyję prawdziwej miłości.
Ale ty chyba wiesz, że skoro poruszam ten temat, to coś musi być na rzeczy. Musi być osoba.
Bo widzisz... wypełnia mnie całą, wypełnia mnie szczęściem, jakby ktoś dodał mi silnego euforycznego specyfiku do herbaty. To trochę jak w 'Gdzie pachną stokrotki', bo nie mogę go dotknąć, pocałować czy przytulić... Z tą różnicą, że nie grozi mi to śmiercią. Po prostu jest zbyt daleko, jest jak Księżyc, widzę i chcę go codziennie, ale nie jest w moim zasięgu... Wiem też, że ludzie powiedzą, że to moje kolejne widzimisie, kolejny chłopak. Że świat jest ich pełen. Nikt nie pomyśli jednak, że ja chyba jednak nie chcę innego...
Chciałam się podzielić z tobą moim szczęściem. Wiem, że się uśmiechasz.
Płakałeś zeszłej nocy, przyjdź i powiedz co się stało.
Jestem.

The Killers - Just another girl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz