Nigdy nie wiem od czego zacząć, kiedy otwieram nowy arkusz i chcę napisać o swoim dzisiejszym dniu, o jakimś przemyśleniu...
Czym jest szczęście? Czułeś to kiedyś? Jak to jest być szczęśliwym? Chciałabym kiedyś to poczuć, jestem bardzo ciekawa. Nie wiem tylko, jak to poznać, co się wtedy stanie, no, kiedy już będę... "szczęśliwa"? To chyba jakieś szczególne uczucie. Mam nadzieję, że nie boli, nie uzależnia i nie ma po tym jakichś skutków ubocznych, jak kac... Można to kupić? No, wiesz.. "szczęście"...
Powiedz mi dzisiaj jak to jest, pokaż mi... Ok, kiedy chcesz. Jestem cierpliwa, poczekam. Pewnie warto. Jestem pewna. Uczucie unoszenia się ponad tęczą. Tyle o tym piosenek, tyle tego na ekranie, tyle na kartach książek. Chciałabym coś o tym napisać, ale nie będę wiarygodna, nie umiem sobie tego wyobrazić. To chyba tak jak by chcieć wymyślić nowy kolor. Niemożliwe.
Somewhere over the rainbow...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz